#2016-03-25 03:02:46 

Zakręcona

Użytkownik

Posty: 56

Skąd: Ełk

Wiek: 29

Wiecie co, którejś niedzieli chcę wyjechać sobie pojechać do rodziców za miasto, wychodzę na zewnątrz a tam... doniczka na dachu mojego samochodu. Oczywiście domyślam się, że pochodzi ona z balkonu kilka pięter nade mną (mieszkam na pierwszym), gdzie odbywała się impreza urzędujących tam studnetów. Oczywiście nikt się nie przyzna, ale fakt pozostaje faktem, że autem nie da się jeździć. Co robić w takiej sytuacji?
#2016-03-25 04:29:05 

Paździoch

Użytkownik

Posty: 79

Skąd: Częstochowa

Wiek: 38

Jechać do blacharza albo wyklepać samej :)
#2016-03-25 04:50:31 

Zakręcona

Użytkownik

Posty: 56

Skąd: Ełk

Wiek: 29

Tak, sama wyklepię na pewno, najlepiej łopatką mojego syna. Powaznie pytam, gdzie z tym jechać? Przed rozwodem mój eks się tym zajmować, pewnie majakieś tam swoje miejsce, ale nie chce jechać w to samo, bo będzie afera.
#2016-03-25 05:33:22 

Wiat(K)rzycho

Użytkownik

Posty: 72

Skąd: Sopot

Wiek: 31

Ja bym na twoim miejscu nie szukał usług blacharskich w warszawskich zakładach tylko gdzieś poza. Ja kiedyś tak zrobiłem kiedy porównywałem ceny i okazało się, że trafiłem na jeszcze lepsze. Czasem lepiej wyjść poza standardowe rozwiązania, niż potem żałowac, że nie chciało sie jechać.
#2016-03-25 05:45:29 

Zakręcona

Użytkownik

Posty: 56

Skąd: Ełk

Wiek: 29

No ok, ale ja sama przecież tam nie dojadę bo auto jest nie do użytku. Holują?
#2016-03-25 07:20:00 

Wiat(K)rzycho

Użytkownik

Posty: 72

Skąd: Sopot

Wiek: 31

Zapytaj, na pewno ci powiedzą. Mogą się za ciebie umówić z ubezpieczalnią i dadzą ci auto zastępcze. Jak masz dziecko to pewnie musisz je gdzieś wozić, więc nie powinno byc problemu jeśli twoje ubezpieczenie to obejmuje. Mi blachę zreperowali bezbłędnie więc zdecydowanie mogę polecić.
#2016-03-25 08:13:00 

Zakręcona

Użytkownik

Posty: 56

Skąd: Ełk

Wiek: 29

No dobra, skoro mówisz, że tak się lepiej do tego zabrać to może faktycznie spróbuję. Czas być samodzielną.
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015